25 kwi 2014

Makijaż w błękicie i pomarańczy / Blue and Orange Makeup


Pierwsze moje skojarzenie z powiekami wymalowanymi na niebiesko ? Lata 80., czyli tandetny i kolorowy czas disco, kiedy na parkiecie brylowały panie w fryzurach z drobnymi loczkami, na ustach pojawiała się czerwień, natomiast powieki traktowane były właśnie niebieskimi cieniami. Hołubiony dawniej kolor, dziś jakby odsunięty na dalszy plan za sprawą neutralnych kolorów, dzięki którym można uzyskać bardziej naturalny wygląd. W sumie niechętnie sięgam po niebieskie cienie - łatwo wyrządzić sobie nimi krzywdę. Tym razem jednak postanowiłam je poskromić zestawiając je dla kontrastu w duecie z pomarańczą. Tak wygląda końcowy efekt:

 Linię wodną pomalowałam niebieską kredką, jednak koloru prawie nie było widać, dlatego "przypudrowałam" ją dodatkowo sypkim cieniem. W poprzednim wpisie narzekałam na tę metodę ze względu na ryzyko podrażnienia oka, tym razem obyło się na szczęście bez ofiar. Zastanawiam się jakby to było, gdyby cień zmieszać z Duraline Inglota i wtedy go nanieść na moją problematyczną linię wodną... Na pewno to sprawdzę w niedługim czasie :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...